Ciężki mecz o ligowe punkty.

Po dwóch ostatnich meczach, gdzie sprawiliśmy niespodzianki i pokonaliśmy faworyzowane drużyny z Borku i Siedlca, tym razem przyszło nam się zmierzyć z drużyną z Trzciany. I tym razem to my byliśmy wskazywani jako faworyt tego meczu, lecz ta łatka nam nie służy, czego dowodem była pierwsza połowa. Już w 1 minucie z groźną kontrą wyszli goście, lecz na nasze szczęście źle rozegrali ten atak, ale było to ostrzeżenie dla Raby, że nikt przed nami się nie położy i bez walki punktów nie odda. 7 min i kolejny strzał zawodników Trzciany, tym razem dobrze radzi sobie Gać parując piłkę na rzut rożny. Raba próbowała grać piłką, lecz proste błędy i nieporozumienia tylko napędzały gości do kolejnych kontrataków. Nasza drużyna wyglądała na lekko przytłoczona presją tego meczu i chęcią zdobycia jakże ważnych 3 pkt, lecz trzeba obiektywnie powiedzieć, że w pierwszych 45 minutach to drużyna gości była groźniejsza i bardziej konkretna w swoich atakach.  W 41 min tylko refleks naszego bramkarza uchronił nas przed stratą bramki, gdy po strzale jednego z zawodników przyjezdnych piłka po rykoszecie zmierzała w światło bramki, lecz Koniu zdołał sparować ją na rzut rożny. Do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy i kibice nie byli zadowoleni z postawy swojej drużyny, lecz ta w przerwie przeszła prawdziwą metamorfozę, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W 48 min niesygnalizowany strzał z przed pola karnego oddał Golec, czym zaskoczył bramkarza i Raba wychodzi na prowadzenie 1:0. Od tego momentu poukładaliśmy grę i zaczęliśmy stwarzać kolejne sytuacje. W 60 min w sobie wiadomy sposób Pieprzyk nie trafia do bramki z 5 m. Kolejna okazja to strzał Ślusarczyka minimalnie nad poprzeczką w 68 min.  W 75 min mamy pierwszą zmianę, na boisko wbiega Tabor, zmieniając Klejdysza i kilka minut po wejściu ma wyśmienitą okazję na strzelenie bramki, lecz minimalnie pudłuje w sytuacji sam na sam. Goście też mieli swoją okazję, lecz w ostatniej chwili Ślusarczyk blokuje strzał zawodnika z Trzciany. W 85 min Czarnota zmienia strzelca gola Golca. W 89 minucie losy meczu zostały przesądzone, gdy po strzale Leśniaka z wolnego błąd popełnia bramkarz gości, a z najbliższej odległości piłkę do bramki pakuje Daniel. Chwilę później na boisku melduje się Włodek zmieniając zmęczonego Lecha. W ostatniej akcji meczu Trzciana strzela bramkę, a jej autorem jest K. Grabias, lecz było to honorowe trafienie, gdyż po tym golu sędzia zakończył mecz. Podsumowując to spotkanie gratulacje należą się naszej drużynie która pokazała charakter i wyszarpała jakże cenne 3 pkt, które pozwalają nam zbliżyć się do lidera. Zawodnikom z Trzciany dziękujemy za mecz i życzymy powodzenia w następnych spotkaniach.
Skład Raby: Gać- Ślusarczyk, Stachel, Owsianka, Czerwiński- Daniel, Klejdysz ( 75’ Tabor), Leśniak,
Lech ( 89’ Włodek) – Pieprzyk, Golec ( 85’ Czarnota).

Nie udał się wyjazd naszym rezerwom do Nieszkowic Wielkich, gdzie przegrywamy  aż 6:0, choć z przebiegu meczu nie zasługujemy na tak dotkliwą porażkę, ale jak sami zawodnicy przyznali po meczu nic nie chciało wpaść.

opis;

Maciej Stachnik

Rozpocznij rozmowę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

RABA PANY!!!!!

Górnik Siedlec- Raba Książnice 1-2 (1-1)

Bramki:Babicz (3 min)-Stachel x2 (35min. 67min)

Raba Książnice II- Nieszkowianka 3-0(0-0)

Bramki: Krzyk. Wiej x2

Po pokonaniu przed tygodniem vice lidera przyszło nam się zmierzyć kolejny raz z niepokonanym jak do tej pory zespołem Górnika Siedlec. Jak bardzo ważny jest to mecz nikomu z kibiców i zawodników nie trzeba tłumaczyć i nikogo specjalnie mobilizować na to spotkanie. Morale zespołu po ostatnim zwycięstwie były wysokie, jednak jak pokazuje historia faworytem tego spotkania byli nasi sąsiedzi zza miedzy.
Początek spotkania ułożył się fantastycznie dla drużyny Górnika. W 2 min zawodnik gospodarzy Babicz wykorzystał swoją szybkość i niezdecydowanie naszego obrońcy i bramkarza i posłał piłkę do siatki lekkim strzałem przy słupku. Stracona bramka podziałała na naszych zawodników jak płachta na byka, bo od tego momentu to oni przejęli inicjatywę na boisku i prowadzili grę. W 12 min po rzucie rożnym strzelał Daniel, lecz pomylił się nieznacznie. 16 minuta i kapitalne przerzucenie piłki Owsianki do często włączającego się bokiem boiska Majkona, który pięknie skleił piłkę, nawinął obrońcę, lecz w ostatniej chwili został zablokowany przed oddaniem strzału. Nasza drużyna była w natarciu, lecz mądrze bronili się gospodarze. Serie stałych fragmentów gry nie przynosiły zagrożenia dla bramkarza z Siedlca aż do 35 min. Wtedy to piłkę z rzutu wolnego w pole karne wrzucił Tabor, gdzie w zamieszaniu świetnie przyjął ją sobie Stachel na klatkę i kapitalnym strzałem z woleja wpakował ją do bramki nie dając szans golkiperowi ku uciesze licznie zgromadzonych kibiców z Książnic. W odpowiedzi rzut rożny dla Górnika i minimalnie niecelny strzał zawodnika gospodarzy. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i do szatni obie drużyny schodzą z wynikiem 1;1.
Po zmianie stron do ataku ruszyła nasza ekipa, znowu kapitalny kros Owsiana na skrzydło do Tabora, lecz dobrym wyjściem z bramki popisuje się bramkarz zażegnując niebezpieczeństwo. W 60 min w pole karne wpada Golec, mija bramkarza i zostaje faulowany, a sędzia dyktuje rzut karny dla Raby. Do piłki podchodzi sam poszkodowany, lecz uderza bardzo słabo i bramkarz bez problemu wyłapuje strzał, o ile nie lepiej nazwać to podaniem do bramkarza. Nadal atakujemy czego efektem jest rzut rożny w 67 min. Piłkę w pole karne posyła Leśniak, a niepilnowany przez nikogo Stachel  ze stoickim spokojem oddaje strzał głowa pokonując po raz drugi bramkarza Górnika. 2 ;1 dla gości i wielka radość w sektorze zajmowanym przez kibiców przyjezdnych. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, lecz dobrze dysponowana tego dnia Raba umiejętnie rozbijała ataki. W 80 min popełniamy błąd w obronie, i zawodnik Siedlca znajduje się sam na sam z Gaciem, lecz nie trafia w światło bramki. W odpowiedzi strzał Leśniaka z wolnego przelatuje nad poprzeczką. W 90 minucie zawodnik Górnika świetnie podaje ze skrzydła do niepilnowanego w polu karnym gracza, który staje w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem, i gdy wydawało się, że nic nie uchroni nas już przed stratą bramki, świetną interwencją popisuje się Koniu, w sobie wiadomy sposób zatrzymując strzał zawodnika gospodarzy. Gracze z Siedlca mieli jeszcze okazję z rzutu wolnego w 96 minucie, lecz nieznacznie pomylił się zawodnik i po chwili sędzia zakończył to spotkanie. Obie ekipy zostawiły na boisku kawał zdrowia i serca, za co należą się im podziękowania. Kibice zgromadzeni w to niedzielne popołudnie obejrzeli naprawdę bardzo dobry mecz dwóch godnych siebie rywali. Ekipie Górnika dziękujemy za mecz i życzymy powodzenia, a naszym chłopakom jeszcze raz gratulacje tak dobrego meczu i świetnego wyniku.
Raba zagrała w składzie.
Gać- Ślusarczyk, Stachel, Owsianka, Majka-
Tabor ( 77’ Czerwiński), Daniel (94’ Włodek),
Klejdysz (82’ Czarnota), Leśniak, Ptak ( 80’ Lech)-
Golec ( 75’ Pieprzyk).

Również w sobotę odbyły się lokalne derby, gdy naprzeciw siebie stanęły ekipy Raby 2 i Nieszkowianki. Po ostatnim laniu naszych rezerw w Niedarach faworytem byli przyjezdni, którzy prezentują się w tym sezonie bardzo dobrze, lecz nasza ekipa nieraz już udowodniła, że potrafi walczyć z najlepszymi, tak jak i w sobotę pokonując gości 3;0 a łupem bramkowym podzielili się Krzyk oraz Wiej, który strzelił 2 bramki.

 

opis:

Maciej Stachnik

 

 

 

Jeden komentarz

Dołącz do rozmowy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Niepokonany Borek zawitał do Książnic

W niedzielne popołudnie do Książnic zawitała niepokonana jak do tej pory drużyna z Borku, która jak do tej pory zdobyła komplet punktów w swoich rozegranych meczach, natomiast Raba u siebie była ekipą niepokonaną, dlatego kibice przybyli na mecz mogli spodziewać się ciekawego widowiska, i chyba się nie zawiedli. Początek meczu potwierdził tylko nasze przypuszczenia. Jako pierwsza zaatakowała drużyna przyjezdnych, która w 5 minucie oddała groźny strzał na bramkę, lecz na posterunku był Gać, który poradził sobie z tą próbą.  Niestety przy kolejnej akcji nie mieliśmy już tyle szczęścia, gdy w 12 min nasz bramkarz odbił piłkę do boku, a niepilnowany Kamil Patyk nie marnuje takich okazji i kieruje piłkę do pustej bramki. Od tego momentu to jednak nasze orły przejęły inicjatywę, czego efektem był strzał Tabora w 14 min wybity przez bramkarza na rzut rożny. Minutę później ten sam zawodnik posyła świetną piłkę w pole karne, do piłki wyskakuje najwyżej Golec, i gdy wszyscy już widzieli piłkę w siatce, golkiper gości popisał się kapitalną robinsonadą parując piłkę na korner. Raba nie zwalniała tempa, czego efektem była bramka w 21 minucie, gdy mocnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się Stachel, a zawodnik gości niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki zaskakując swojego bramkarza. Raba nie spoczęła na laurach, tylko nadal atakowała i tworzyła kolejne sytuacje. Świetną piłkę w 24 min ze środka pola zagrał Daniel na skrzydło do pędziwiatra Tabora, lecz ten nie zdołał już skutecznie wykończyć akcji. Przed szansą na wyprowadzenie naszej drożyny stanął w 39 min Bobak,lecz bramkarz był na posterunki i poradził sobie z tym strzałem. Tak więc pierwsza polowa kończy się wynikiem 1;1, lecz kibice nie mogli narzekać na poziom widowiska.
Na drugą połowę obie drużyny wychodzą zmotywowane, lecz pierwszą okazję stwarzają sobie przyjezdni, lecz strzał z rzutu wolnego broni bramkarz. W 57 min schodzi kontuzjowany Golec, a zastępuje go super rezerwowy Czerwiński. Minutę później za Bobaka wchodzi Leśniak. w 62 min strzał zawodnika Borkowianki świetnie broni Gać, Kluczowa sytuacja całego meczu miała miejsce w 65 minucie, gdy trener wpuścił na boisko Lecha za zmęczonego Tabora. Minutę później właśnie ten zawodnik świetnie znajduje się na skrzydle i dośrodkowuje na 10 metr do innego rezerwowego Czerwińskiego, który popisuje się świetnym strzałem nie dając szans na jakąkolwiek reakcję bramkarzowi Borku.  Zawodnicy gości próbowali doprowadzić do wyrównania, lecz dobrze radziła sobie nasza obrona, i stwarzały się okazję do kontr, a jedną z nich w 75 min powinien na bramkę zamienić Pieprzyk, lecz w sytuacji sam na sam górą był bramkarz przyjezdnych, który zdołał spawać strzał na słupek. Odpowiedź gości była bardzo szybka, lecz kolejny raz na posterunku był nasz bramkarz. w 82 min schodzi Pieprzyk a zastępuję go Czarnota, który chwile później oddaje ładny strzał , lecz nie zaskakuje bramkarza. W ostatniej minucie nasz trener wykorzystuje ostatnią zmianę, gdzie na boisku melduje się Kukla, zastępując Ptaka. Do końca meczu już nic się nie zmieniło i zasłużone 3 pkt zostają w Książnicach.

Raba zagrała w składzie: Gac, Stachel, Majka, Ślusarczyk,Daniel,Ptak,(Kukla) Tabor(Lech) Bobak(Leśniak),Pieprzyk(Czarnota), Golec(Czerwiński)

Nasze rezerwy udały się do imienniczki z Niedar  wyjazd ten kompletnie się nam nie udał gdyż dostaliśmy sromotne lanie 9-1 chociaż do 40 min. nic na to nie wskazywało w ciągu 6 minut dostajemy 4 bramki i z naszych zawodników  „zeszło powietrze” i chęć do gry. Honorowe trafienie w 90 min. zdobył Wiej.

Już w najbliższy weekend czekają nas nie  lada emocje gdyż czekają nas podwójne derby.

W sobotę nasze rezerwy o godz. 16:00 zagrają z Nieszkowianką  w Książnicach, zaś w  niedzielę o godz 15:00 na boisku w Siedlcu z swoje derby rozegra pierwsza drużyna Raby

Na oba mecz  derbowe serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców prosząc o gorący i kulturalny doping.

 

opis :

Maciek Stachnik

Jeden komentarz

  1. Brawo Raba II. A podobno gralismy z viceliderem tych rozgrywek????!!!!

Comments are closed.

Kapryśna pogoda nam nie straszna

Po całotygodniowych opadach deszczu doszło do odwołania kilku meczy Bocheńskiej A klasy. Na 7 planowanych spotkań udało się rozegrać tylko 3 spotkania. Dzięki pracy zarządu klubu Książnice były jednym z trzech takich boisk, gdzie można było rozgrywać mecze piłkarskie, a nie kopać się w błocie po kolana.  Niestety terminarz tak się ułożył, że akurat obie drużyny Raby miały rozgrywać mecze u siebie, dlatego podjęto decyzję o odwołaniu meczu Drużyny Rezerw, aby pierwsza drużyna mogła rozegrać mecz w jak najlepszych warunkach.  Trzeba przyznać, że jak na pogodę towarzyszącą nam przez ostatni tydzień warunki do grania były dobre. Tak więc o godzinie 13.00 do walki o punkty stanęły naprzeciwko siebie drużyny Raby Książnice i Czarnych Kobyle.
Rywal już nieraz udowodnił jak bardzo jest dla nas nieprzewidywalnym i niewygodnym rywalem, dlatego nasi zawodnicy przygotowani byli na ciężki mecz.

Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił, lecz to nasza drużyna pierwsza doszła do dogodnej sytuacji, gdy w 7’ strzał B. Pieprzyka na róg sparował bramkarz gości. Do stałego fragmentu podszedł T.Leśniak, który dokładnie dośrodkował na głowę K. Owsianki, który strzałem po długim rogu nie dał szans golkiperowi przyjezdnych. W odpowiedzi na bramkę strzał zawodnika Kobyla mija minimalnie bramkę strzeżoną przez P. Włodka. W 12’ w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości staje B. Pieprzyk, lecz zwycięsko z tej sytuacji wychodzi ten pierwszy broniąc strzał Młynka. Od tej pory gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, gdzie było dużo walki o piłke, a ataki jednych i drugich kończyły się na 40 metrze od bramki. I właśnie z tej strefy boiska w 32’ kapitalnym podaniem popisuje się T.Leśniak, do piłki na skrzydle dopada K. Tabor i ze spokojem mija bramkarza i pakuje piłkę do pustej bramki. 2:0 dla Raby i wydaje się, że kontrolujemy spotkanie, jednak na strzał z 20 metrów decyduje się zawodnik gości Filip Radzięta, a piłka tuż obok słupka wpada do siatki i zawodnicy Czarnych cieszą się z bramki kontaktowej.  Raba szybko miała okazję do podwyższenia prowadzenia, lecz aktywny tego dnia K. Tabor przegrywa pojedynek z bramkarzem Kobyla. W ostatniej minucie goście wykonują jeszcze rzut rożny, ale nie stwarzają zagrożenia naszej bramce i po chwili sędzia kończy 1 część spotkania wynikiem 2;1 dla Raby.

W przerwie trener decyduje się na 1 zmianę, tak więc drugą połowę zaczynamy z M. Danielem w składzie, który zastępuje T. Leśniaka. I zaczynamy ją bardzo mocno, bo już po chwili aktywny tego dnia Pieprzyk oddaje ładny strzał w stronę bramki, lecz przegrywa po raz kolejny pojedynek z dobrze dysponowanym tego dnia bramkarzem gości. Jednak już 3 minuty później ten sam zawodnik wygrywa główkę z obrońcą i zgrywa piłkę do wbiegającego w pole karne D. Golca który bez namysłu uderza z pierwszej piłki i pewnym płaskim strzałem pokonuje golkipera Czarnych.  55 ‘ i kolejny strzał Golca, tym razem obroniony przez bramkarza. Chcąc strzelić kolejne bramki w 57’ za S.Ptaka  coach wprowadza K. Lecha.  W 65’  trener dokonuje 3 zmiany, za aktywnego, lecz dziś nieskutecznego B. Pieprzyka wchodzi A. Bobak i właśnie w tej minucie tracimy gola po rzucie rożnym i strzale głową Roberta Szczecińskiego. Raba mogła szybko odpowiedzieć na to trafienie, lecz nieporozumienia obrońcy z bramkarzem nie wykorzystał Bobak, a dobitka Golca minęła bramkę przyjezdnych. Między 70 a 73 minuta dwie świetne okazje miał wprowadzony K. Lech, lecz minimalnie spudłował po świetnych wrzutkach Tabora i Bobaka. W 74’ trener decyduje się na 4 zmianę, a rozgrywającego bardzo dobre spotkanie K. Tabora zastępuje P. Czerwinski, a już 3 minuty później popisuje się świetnym strzałem głową, i gdy już wszyscy widzieli piłkę w siatce, kapitalną interwencją popisuje się bramkarz gości parując piłkę na róg. Lecz to nie koniec zagrożenia,  gdyż po stałym fragmencie do piłki dopada ,,Owsian” lecz kolejny raz górą jest bramkarz. Drużyna Czarnych otworzyła się dążąc do wyrównania, lecz ich strzały były niecelne albo dobrze radził sobie z nimi Włodek. W 90 minucie wychodzimy z szybką kontrą, z lewej strony Bobak podaje do Golca który wypatruje świetnie ustawionego Czerwińskiego, a ten spokojnym strzałem miedzy nogami  bramkarza ustala wynik mecz na 4:2 dla Raby. Po tej bramce trener dokonuje ostatniej zmiany, a zmęczonego Golca zastępuje Sz. Szostak, lecz do końca już nic się nie zmienia i wygrywamy to spotkanie dopisując kolejne 3 pkt. Gratulacje dla naszej drużyny za walkę, a zawodnikom z Kobyla dziękujemy za mecz i życzymy powodzenia w następnych kolejkach.

Raba Zagrała w składzie;

P Włodek Czarnota ,Majka, Owsianka,Ślusarczyk,Tabor(Czerwiński)Leśniak(Daniel) Klejdysz, Ptak(Lech) Golec(Szostak) Pieprzyk(Bobak)

Opis Maciej Stachnik

Pewna wygrana

Raba pewnie pokonała Ceramike Muchówkę 2-5 bramki dla nas strzelali Owsianka x 2 ,Pieprzyk, Ptak, Bobak

Skład: Gać, Majka,Owsianka, Czarnota,Ślusarczyk,Tabor,(40 Lech),Leśniak, Klejdysz (70 Turakiewicz) Ptak (88 Kukla) Golec(55 Bobak) Pieprzyk(75 Szostak)

Na mecz do Muchówki pomimo braku kilku zawodników z podstawowego składu mimo wczesnej pory Raba  udała się w 16 osobowym składzie. Spotkanie rozpoczęło się wręcz  idealnie bo już w szóstej minucie po rzucie rożnym  wykonanym dokładnie tak samo jak tydzień wcześniej na prowadzenie wyprowadza nas K. Owsianka. W dwunastej minucie prawym skrzydłem do lini końcowej  pociągnął Tabor dograł na 16 metr do Pieprzyka a ten podwyższa na 0-2. Raba kontrolowała grę i wydawało się ze nic złego nie może się stać w 25 min w okolicy pola karnego gospodarze wykonywali rzut wolny Gać sparował piłkę na słupek a napastnik gospodarzy dobił do pustej bramki ,miedzy 26 min. a 36 min Ceramika miała kilka dogodnych sytuacji do wyrównania lecz na posterunku był  Gać.  W 45 min po dośrodkowaniu Leśniaka  S. Ptak trafia w poprzeczkę i w tym monecie sędzia zakończył pierwsza część spotkania.

Druga połowa zaczyna się podobnie jak  pierwsza w 58 min rzut rożny obrońcy  wybijają piłkę na 16 a tam nieobstawiony S. Ptak mierzonym strzałem   w okienko doprowadza do 2 bramkowego prowadzenia. Trzy min później  groźny strzał oddaje K. Klejdysz  bramkarz wybija piłkę no rzut rożny piłkę dośrodkował T. Leśniak a nasz latający K. Owsianka głowa zdobywa druga bramkę w tym meczu,a pitą w sezonie. Od tego momentu Raba w pełni kontrolowała spotkanie mając kilka dogodnych okazji na podwyższenie wyniku. W doliczanym czasie strzał zawodników gospodarzy z 25 metrów trafia w k. Owsiankę w rękę i myląc naszego bramkarza wpada do siatki, tuz po wznowieniu gry A. Bobak wykorzystuje sytuacje sam na sam ustalając wynik na 2-5.

Raba w tym spotkaniu odniosła zasłużone zwycięstwo już za tydzień zapraszamy kibiców na dwa mecze do Książnic o godz. 11:00 rezerwy zagrają z Raba Niedary a o godz 13:00 pierwsza drożyna ma coś do udowodnienia drużynie Czarnych Kobyle, która to w zeszłym sezonie ograła nas  dwukrotnie.

Komentarzy: 3

  1. Owsianka do ataku !!! 17 bramek po 6 meczach tego dawno u nas nie było 😉

    1. Jakoś łatwiej mi jest nabić z rzutu rożnego Krzyśka niż Piotrka 😀

Comments are closed.