NAJBLIŻSZE MECZE

NAJBLIŻSZE MECZE

KLASA OKRĘGOWA

KLASA B

Plan przygotowań

Trener Kamil Król przedstawił plan przygotowań do rundy rewanżowej przedstawia się on następująco:

 

16 grudnia turniej halowy w Bochni o Puchar J. Krakowskiego

Od tego czasu zajęcia indywidualne

Zaczynamy 11 stycznia sala i zajęcia w terenie

Sparingi:

3 luty GKS Drwinia II

9 luty Wiarusy Igołomia

16-17luty wolny

23 luty Orzeł Bebło

2-3 marzec Czarnochowice

10 marzec Limanovia juniorzy starsi

16-17marzec Okocimski Brzesko juniorzy

22-23marzec Płomień limanowa

 

Prosimy wszystkich zawodników o zaplanowanie czasu tak, aby brać udział w jak największej ilości  zajęć.

Trwa głosowanie na trenera i drużynę w wielkim Plebiscycie Sportowym „Gazety Krakowskiej” i „Dziennika Polskiego” Laureaci zostaną wybrani w głosowaniu Czytelników i internautów, a osobno mistrzów sportu w Małopolsce nagrodzi kapituła, przyznając tradycyjne już tytuły 10 Asów Małopolski
Oddaj głos na drużynę
https://gazetakrakowska.pl/p/kandydat/raba-ksiaznice,386465/?fbclid=IwAR0b-XfHwGxU0DwcY8oCQj9kle3UMpY9ECQMz3G9Q5c7EjGx_cY0fbdODss

Głos na trenera

https://gazetakrakowska.pl/p/kandydat/kamil-krol,354789/?fbclid=IwAR2McmhN5EkS41Q4a0bWJa1DZtj5HQpjkc7EHXutTs6XAb6L_yrO9TDQL6A#sms-plebiscyty

Podsumowanie

Po krótkiej nieobecności, spowodowanymi zawirowaniami technicznymi strona powraca.

Zakończyły się rozgrywki w ramach rundy jesiennej w Tarnowskiej  klasie okręgowej. Przyszedł czas na krótkie podsumowanie osiągnięć naszego zespołu. Przedsezonowe oczekiwania, co do osiągnięć w ligowej tabeli były znacznie wyższe niż lokata zajęta na zakończenie rundy jesiennej. Ostatecznie zespół  oparty na wychowankach z średnią wieku w niektórych meczach poniżej 21 lat zajął 13 miejsce. W drużynie drzemie duży potencjał i na pewno stać nas na wywalczenie miejsca gwarantujące utrzymanie.

Statystyki Drużyny:

  • Aktualna pozycja: 13
  • Liczba Zwycięstw: 2
  • Liczba Remisów: 3
  • Liczba Porażek: 8
  • Bilans Bramkowy: 25 – 37
  • Liczba Punktów: 9
  • Liczba punktów na własnym boisku: 9
  • Liczba punktów na wyjazdach: 0

Najwyższą porażka 5-1 z Jadowniczanką i Sokołem Maszkienice najwyższa (sensacyjna) wygrana 7-0 z Strażakiem Mokrzyska  ówczesnym liderem rozgrywek.

Statystyki Indywidualne:

  • Strzelcy bramek:
  • Leśniak Tomasz – 8
  • Pieprzyk Błażej  –7
  • Tabor Kacper    – 4
  • Filipek Łukasz     –2
  • Daniel Maciej     –1
  • Konieczny Marcin – 1
  • Ślusarczyk Marcin – 1
  • Czerwiński Piotr – 1
  • Ilość minut na boisku (ilość meczy):
  • Owsianka Krzysztof – 1142′ (13)
  • Leśniak Tomasz – 1049′ (12)
  • Pieprzyk Błażej – 1020′ (12)
  • Tabor Kacper – 969′ (13)
  • Czerwiński Piotr – 952′ (11)
  • Filipek Łukasz – 772′ (13)
  • Konieczny Marcin – 764′ (10)
  • Włodek Przemysław – 756′ (11)
  • Klejdysz Kamil – 750′ (11)
  • Daniel Maciej – 723′ (9)
  • Sarliński Jakub – 647′ (9)
  • Czarnota Krystian – 586′ (10)
  • Ślusarczyk Marcin – 578′ (10)
  • Tabor Kamil – 566′ ( 13)
  • Stachel Piotr – 540′ (6)
  • Klejdysz Mateusz – 321′ (9)
  • Gać Grzegorz – 180′ (2)
  • Czerwiński Paweł – 175′ (4)
  • Krzyk Krzysztof – 123′ (6)
  • Bukowiec Bartłomiej – 90′ (1)
  • Majka Mateusz – 90′ (1)
  • Szostak Szczepan – 55′ (3)
  • Bartosi Wojciech – 35′ (4)
  • Migdał Albert – 25′ (2)
  • Żółte Kartki
  • Klejdysz Kamil – 5
  • Konieczny Marcin – 5
  • Pieprzyk Błażej – 3
  • Filipek Łukasz – 3
  • Czerwiński Piotr – 2
  • Ślusarczyk Marcin – 2
  • Leśniak Tomasz – 2
  • Czarnota Krystian – 1
  • Daniel Maciej – 1
  • Gać Grzegorz – 1
  • Owsianka Krzysztof – 1
  • Sarliński Jakub – 1
  • Stachel Piotr – 1
  • Tabor Kamil – 1
  • Czerwone Kartki:
  • Konieczny Marcin – 1
  • Piprzyk Błażej – 1
  • Ślusarczyk Marcin – 1

Długo wyczekiwane zwycięstwo

Raba Książnice (2x Leśniak, 2x Filipek) 4:0 Pagen Gnojnik

Aż do 11 kolejki musieli czekać kibice Raby Książnice na pierwszą wygraną w Tarnowskiej lidze okręgowej. Młoda ekipa z Książnic prowadzona przez Kamila Króla na własnym boisku pokonała Pagen Gnojnik aż 4:0 Gospodarze od pierwszego gwizdka zaczęli grać wysokim pressingiem, co znacznie utrudniało rozgrywanie piłki zawodnikom z Gnojnika. Szybkie doskoki do rywali środkowych pomocników Raby, od razu przyniosły efekty w postaci goli. I tak w 9 min Kacper Tabor urywa się prawym skrzydłem, wpada na „piąty” metr, i wykłada piłkę Filipkowi, który strzela bramkę na 1:0. Kolejną bramką to kopia pierwszej akcji, lecz tym razem Kacper zostaje faulowany w polu karnym a sędzia dyktuje rzut karny. Do piłki podchodzi etatowy wykonawca „11” T.Leśniak który pewnym strzałem podwyższa prowadzenie na 2:0. Kolejne dwie okazje do zdobycia bramki gospodarze stworzyli sobie po stałych fragmentach gry. Najpierw centra z rożnego Leśniaka trafia na głowę Piotra Czerwinskiego, lecz jego strzał wybija z linii bramkowej obrońca gości. Później po wrzutce z wolnego Kacpra Tabora w dogodnej sytuacji znalazł się Owsianka, lecz z piątego metra źle przymierzył i strzelił obok bramki. W bramce wiele do interwencji Włodek nie miał, gdyż goście nie stworzyli żadnej groźnej sytuacji.

W drugiej połowie gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Goście próbowali strzelić kontaktową bramkę, głównie po stałych fragmentach gry, lecz czujny na linii był w tym meczu golkiper Raby. W 63 min popisową akcją na skrzydle popisał się Kacper Tabor, który z połowy boiska mija dwóch obrońców wrzuca piłkę w pole karne, na głowę Filipka a ten umieszcza futbolówkę przy słupku. Wynik 3:0 a gospodarze dalej szukają kolejnych bramek. Dobrą sytuacje do tego miał znowu Czerwiński, który drugi raz najlepiej odnalazł się w polu karnym, lecz uderzył wprost w ręce bramkarza. Następnie w sytuacji sam na sam walkę z bramkarzem przegrał Pieprzyk. W 82 min ładny strzał z lewej nogi oddaje z wolnego Konieczny, bramkarz odbija piłkę przed siebie do której dopada Leśniak i ustala wynik na 4:0. Warto odnotować że w tym meczu średnia wieku wyjściowego składu to 20.7 co tylko pokazuje jaki potencjał drzemie w tym zespole.

A już w najbliższą niedzielę 28 października o godzinie 14:00 na własnym boisku, Raba Książnice podejmie zespół Strażak Mokrzyska. Na ten mecz już teraz serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców!

opis; T.L

Miłe złego początki

W sobotnie popołudnie udajemy się do Jadownik na mecz w ramach 5 kolejki ligi okręgowej w poszukiwaniu pierwszego kompletu pkt. Rywal bardzo doświadczony i ograny w tej lidze szybko sprowadza nas na ziemię, chociaż początek meczu tego nie zapowiadał. W 13 min Pieprzyk wykorzystuje błąd bramkarza i obrony gości i pakuje piłkę pięknym lobem do bramki. Gospodarzy najwyraźniej ta bramka bardzo podrażniła, gdyż już 2 min później do wyrównania doprowadza T. Mól silnym mierzonym strzałem pokonując Sarlińskiego. Po  upływie kwadransu jest już 2:1 dla Jadowniczanki, a bramkę z bliskiej odległości zdobywa J. Wąsik. W 41 min rywale zadają kolejny cios, gdy mierzony strzał przy słupku na gola zamienia S. Rydz. Po zmianie stron ambitnie walczymy o złapanie kontaktu z rywalem, lecz nasze akcje nie przynoszą zamierzonego efektu, gdyż mamy problemy z celnością. W 64 min blisko drugiego trafienia był Pieprzyk, lecz jego strzał świetnie wybronił Kleśny. W ostatnim kwadransie gospodarze zdobywają w krótkim odstępie czasu kolejne 2 bramki, czym udowadniają kto w to popołudnie zasłużył na 3 pkt. Niestety wracamy do domu bez zdobyczy punktowej z kolejnym bagażem doświadczeń, jak wymagającą jest ta liga, ale nie poddajemy się i walczymy dalej.

Raba zagrała w składzie:
Sarliński-Czarnota, Owsianka, Czerwiński Piotr, Włodek-Tabor,Klejdysz K., Konieczny, Filipek- Leśniak, Pieprzyk
Ponadto zagrali Tabor Kamil, Bartosi Wojciech, Czerwiński Paweł.

Walka do końca

Tradycyjnie już w niedzielę Raba Książnice gościła na swoim obiekcie sportowym Rylovię Rylowa. Przeciwnik po trzech rozegranych kolejkach miał na koncie 4 pkt i chciał dopisać kolejne, gdyż w przedsezonowych prognozach expertów był wskazywany na jednego z głównych kandydatów do wygrania ligi. Jednak Raba też potrzebuje punktów i bez walki nikomu ich nie oddamy. Kibice zgromadzeni na trybunach mogli więc spodziewać się ciekawego meczu. I myślę że się nie zawiedli.
Pierwsza połowa była pod dyktando gości, którzy już w 16 min wyszli na prowadzenie. T. Wojewoda minął obrońcę, bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. w 23 min było już 0:2, gdy karnego na bramkę zamienił Smęda. Nasza drużyna próbowała zaskoczyć strzałami z dystansu, lecz nie przynosiło to efektu, gdyż były one niecelne albo wyłapywane przez golkipera gości. W 45 min Konieczny ładnie uderzył z wolnego, lecz bramkarz był na posterunku
W przerwie trener Król zdecydował się dokonać 3 zmian, co przyniosło bardzo szybki efekt w postaci bramki kontaktowej. W 51 min Kacper Tabor w swoim stylu urwał się prawym skrzydłem i ze stoickim spokojem pokonał golkipera Rylovi. Po tym golu Raba nabrała wiary w korzystny rezultat, a goście wyglądali na sparaliżowanych tą sytuacją. W 66 min. faulowany w polu karnym jest K. Tabor i sędzia dyktuje karnego, którego na bramkę zamienia Tomek Leśniak. W 68 min drugą żółtą kartką ukarany zostaje M. Konieczny i przedwcześnie musi udać się pod prysznic. Decyzja sędziego o tyle kuriozalna i dziwna, że nasz zawodnik obie kartki dostaje za przekleństwo. Jak dla mnie decyzja bardzo dziwna gdyż na każdym meczu przekleństw jest bardzo dużo pod wpływem walki i adrenaliny. Jednak nie będę rozpisywał się nad tą sytuacją. Trudno. Gramy dalej. W 76 min siły się wyrównały, gdyż zawodnik gości pozazdrościł Marcinowi wcześniejszego zimnego prysznica i również udał się do szatni za 2 żółtą kartkę. W doliczonym czasie świetną okazję na bramkę miał Kacper Tabor, lecz po minięciu obrońcy i bramkarza nie zdołał wpakować piłki do siatki, a dobitka została zablokowana. Mecz kończy się wynikiem 2:2 i w moim odczuciu jest to sprawiedliwy wynik, gdyż 1 połowa należała do Rylovi, a druga do nas.
Gratulacje dla chłopaków za walkę i wyciągnięcie wyniku po przerwie, gdyż pokazaliście charakter i wolę walki.
A dla kibiców trochę chłodnej głowy, i nie mówię tutaj o wszystkich, a o tych którzy tak krytykowali zespół w trakcie pierwszej połowy i w przerwie. Ja nie mówię żeby ich bronić, ale żeby publicznie krzyczeć na zawodników i obrażać ich z wysokości trybun to już trochę przesada. Miałem o tym nie pisać, ale zabolało mnie to bardzo w niedzielę. Chłopaki się starają, trenują, zostawiają zdrowie i serce na boisku a jeden z drugim nic tylko krytyka. A może by tak przyjść po meczu do szatni i pochwalić zawodników za dobry mecz, albo zganić za zły, bo też można. To nie. Lepiej drzeć ryja na nich w trakcie meczu i kwestionować decyzje trenera. Uważasz się za lepszego, przyjdź na trening i udowodnij to. Chciałbym aby każdy wyraził opinię na ten temat, bo może ja to źle odbieram. Pozdrawiam M.S.

Raba zagrała w składzie:
Włodek-Czarnota (46′ Tabor Kacper) Stachel, Owsianka, Czerwiński Piotr- Konieczny, Klejdysz K.(46′ Ślusarczyk), Daniel, Filipek ( 75′ Czerwiński Paweł) Leśniak ( 83′ Tabor Kamil)- Pieprzyk (46′ Klejdysz M. )

Drużyna rezerw przegrała swoje spotkanie 4:1 z Husarią Łapczyca.