W oczekiwaniu na pierwsze zwycięstwo

W niedzielne popołudnie przyszło nam zmierzyć się w ramach 3 kolejki ligi okręgowej z drużyną Tarnavi Tarnawa. Rywal nam dość dobrze znany, gdyż jeszcze parę lat temu rywalizowaliśmy razem na boiskach A klasy. Nasza drużyna po 2 kolejkach miała na koncie 1 pkt i bardzo chciała wygrać pierwszy mecz w okręgówce, natomiast przyjezdni mieli tych punktów 0 i też bardzo potrzebowali zwycięstwa, aby odbić się od dna, dlatego można było spodziewać się bardzo zaciętej rywalizacji.
Od początku meczu goście mocno nacisnęli czego efektem były 2 sytuacje bramkowe w pierwszych 5 minutach. Za pierwszym razem dobrze interweniował Sarliński, za drugim piłka poszybowała nad poprzeczką. Raba popełniała dużo błędów w obronie, czego efektem była bramka w 14 min meczu, gdy niezdecydowanie naszej obrony wykorzystał Banat przejmując wybitą źle piłkę i mocnym strzałem pokonał Kubę. Po stracie bramki nasza drużyna ruszyła do ataków, lecz goście mądrze się bronili i nie pozwalali rozwinąć skrzydeł Rabie. W 33 min na strzał z dystansu zdecydował się K. Klejdysz, lecz piłka ostemplowała poprzeczkę gości. Za chwilę próba Daniela nie przyniosła również efektu, za to bardziej doświadczona w bojach ekipa gości pokazała jak zdobywa się bramki. w 35 min wybitą piłkę na 40 metrze od bramki przejął Zdybał, nieatakowany przez nikogo podciągnął parę metrów i zdecydował się na płaski strzał na mokrej murawie, Sarliński wyciągnął się jak długi, lecz piłka obok słupka wylądowała w bramce ku uciesze zawodników i kibiców przyjezdnych. Raba miała okazje zmniejszyć dystans do przeciwnika w 41 min, lecz M. Klejdysz w sytuacji sam na sam przegrał rywalizację z bramkarzem gości. Na przerwę schodzimy z deficytem 2 bramek, lecz nie spuszczamy głów i walczymy dalej, gdyż wcale nie jesteśmy gorsi w grze od Tarnavy, brakuje nam szczęścia i doświadczenia.
Na drugą połowę zawodnicy wychodzą zmotywowani przez trenera Króla, czego efektem jest dominacja przez pierwszy kwadrans 2 polowy, jednak nie udaje nam się strzelić kontaktowej bramki. Strzały z wolnych Tabora i Czerwińskiego nie przynoszą efektu w postaci bramkę. Od 55 min gramy w przewadze 1 zawodnika po czerwonej kartce dla zawodnika Tarnavi, lecz goście mądrze się bronią i wyprowadzają zabójcze kontry. W 73 min taka akcja mogła zamknąć rywalizację w tym meczu, lecz tym razem Sarliński wygrywa pojedynek sam na sam z zawodnikiem przyjezdnych, jednak w 80 min był już bezradny, gdy po szybkiej kontrze Klęsk pakuje piłkę do bramki. Ostatnie 10 min meczu to ataki naszej drużyny, jednak pozwala nam to na zdobycie 1 bramki w 90 min przez Czerwińskiego, który płaskim strzałem pokonał bramkarza przyjezdnych. W doliczonym czasie dwie świetne interwencje golkipera gości sprawiają, że to Tarnavia wygrywa to spotkanie i zabiera 3 pkt do domu.
Drużynie gości gratulujemy zwycięstwa i życzymy powodzenia w kolejnych meczach, a my…….. nie poddajemy się i walczymy w kolejnych meczach, gdyż potencjał mamy naprawdę duży i prędzej czy później udowodnimy to.

Raba zagrała w składzie:
Sarliński- Czerwiński, Stachel, Owsianka, Czarnota- Tabor Kacper, K. Klejdysz, Daniel, Konieczny-
-Włodek, M. Klejdysz

W niedzielne południe rywalizację w B klasie rozpoczęła również nasza druga drużyna, która w strugach deszczu zremisowała z Koroną Brzeźnica 5:5 prezentując ofensywny football.